Dziesięciolecie w grach Star Wars - Lata 2003-2006
TheMichal
2003:
Rok ten śmiało można nazwać początkiem złotych czasów dla fanów Star Wars - rozpoczęło się odliczanie do premiery Epizodu 3, który miał zlikwidować wszystkie znaki zapytania związane z przejściem Vadera na Ciemną Stronę Mocy, a Lucasarts korzystał z wielkiego zainteresowania Sagą nie zwalniając z wydawaniem nowych gier. Zaowocowało to tytułami, które zapadły w pamięci graczy na długi czas. Liczebność tytułów zmniejszyła się - na rynku pojawiło się pięć gier (rok wcześniej było ich aż osiem). Największym sukcesem mogły pochwalić się gry z gatunku RPG.
Knights of the Old Republic poruszyło niezbyt wyeksploatowany okres w dziejach Star Wars - sięgnęło 4000 lat przed bitwę o Yavin, w czasy Starej Republiki. BioWare wybrało ten okres, ponieważ zapewniał im duże możliwości kreowania świata, bez konieczności ciągłego spoglądania na zgodność z Expanded Universe. Zaowocowało to grą o której marzyło wielu graczy - nie tylko pasjonujących się Gwiezdnymi Wojnami. Zachwycała ona niemal pod każdym względem. Wspaniały system rozgrywki zapewniał zabawę na najwyższym poziomie przez kilkadziesiąt godzin, klimatyczna grafika była miodem dla oczu, podobnie jak muzyka i dźwięki dla uszu. Fabułę śmiało można było zaliczyć najlepszych w dziejach gier. Fani dodatkowo otrzymali niezwykle bogate źródło informacji o tym okresie w historii Gwiezdnych Wojen, ale także czasach sięgających przed pojawienie się pierwszych Jedi - żadna inna gra nie miała tak dużego wpływu na Expanded Universe (należy wspomnieć o wielu smaczkach i nawiązaniach, jak chociażby tajemniczy obiekt widziany przez Canderousa Ono, z opisu mocno przypominający wytwór Yuuzhan Vongów). Wszystkie te zachwyty spowodowały, że gra otrzymała ponad sto dwadzieścia nagród w mediach poświęconych grom, w tym niemal pięćdziesiąt za najlepszą grę roku. Znalazła się również w wielu rankingach na najlepszą grę wszech czasów. W Rycerzy Starej Republiki mogli zagrać posiadacze Xboxa i kilka miesięcy później PCtów.
Galaxies, chociaż nie zdobyło tylu nagród, również zostało bardzo dobrze przyjęte. Zapowiedziana w 2000 roku gra była przedstawicielem gatunku MMORPG i zapewniała graczom unikalną możliwość stworzenia własnego mieszkańca Odległej Galaktyki w czasach Galaktycznej Wojny Domowej. Jeszcze przed premierą społeczność skupiona wokół gry sięgała kilkuset tysięcy osób i była jedną z najliczniejszych w ówczesnym świecie elektronicznej rozrywki. Graczom przypadł do gustu dobrze pomyślany model rozgrywki, otwartość świata i swoboda rozgrywki, a fanom Star Wars niespotykane dotychczas możliwości eksploracji wielu znanych planet i integracji z innymi graczami, co budowało unikalny klimat rozgrywki. Gra odniosła duży sukces głównie w Stanach Zjednoczonych, gdzie pierwsza osoba której udało się odblokować możliwość gry Jedi stała się na pewien czas znaną osobistością. Serwery nie były jednak dostatecznie dobrze przygotowane do popularności gry, przez co zaraz po premierze rozgrywka była znacząco utrudniona przez problemy z połączeniami.
Kolejnym mocnym tytułem na PC (i Xboxa) był Jedi Knight: Jedi Academy - kontynuacja Jedi Oucasta wydanego w poprzednim roku. Sprawdzony silnik graficzny sprawił, że grę udało się wydać niespełna półtora po premierze poprzedniej części. Dużą zmianą w serii był nowy grywalny bohater. Gracz wcielał się w postać Jadena Korra, nowego ucznia w akademii Luke'a Skywalkera. Wywołało to sporo kontrowersji, podobnie jak swoboda w wybieraniu kolejnych misji, ponieważ zmniejszało spójność fabularną, będącą zawsze mocną stroną serii. Sama rozgrywka nie pozostawiała jednak wiele do życzenia, a dzięki rozbudowanym trybom sieciowym żywotność gry znacznie się wydłużyła. Jednak Jedi Academy nie było rewolucją na miarę JO. Wprowadzona została duża dawka akcji, ale zatracono gdzieś częściowo głębię cechującą poprzedniczkę, co wystarczyło na oceny oscylujące w granicach 80%. Niestety pomimo dobrego przyjęcia obu gier, Lucasarts nie zdecydowało się na wydanie kontynuacji. Dzisiaj, niemal siedem lat po premierze ostatniego Jedi Knighta, przy komercyjnym sukcesie The Force Unleashed trudno oczekiwać, aby coś w tej kwestii miało się zmienić.
Kolejną grą, która pojawiła się w 2003 roku i okazała się ostatnim przedstawicielem swojej serii był Rogue Squadron III: Rebel Strike. Kontynuacja hitu sprzed roku miała przede wszystkim oferować więcej wrażeń płynących z pilotowania gwiezdnego myśliwca. Twórcom się to udało, ponieważ bitwy były jeszcze efektowniejsze, a ilość maszyn na ekranie uległa zwiększeniu. Gra podzielona została na dwie kampanie i znowu umiejscowiona w czasach Starej Trylogii. Dla urozmaicenia rozgrywki w tym samym okresie, autorzy wprowadzili do gry misje chodzone. Okazały się one jednak totalną klapą i były głównym czynnikiem, dla którego gra otrzymała gorsze noty niż poprzednia część. Jak pisałem powyżej wraz z Rebel Strike historia serii Rogue Squadron dobiegła końca. Podobnie jak w przypadku JK, tak i tutaj Lucasarts od lat nie porusza kwestii kontynuacji. Jedno jest pewne - jeśli kiedykolwiek czwarta część powstanie, nie będzie jej robiło studio Factor 5, ponieważ zostało w 2009 roku zlikwidowane.
W zalewie gier na "duże" platformy, posiadacze konsoli kieszonkowej GameBoy Advance otrzymali grę Flight of the Falcon, skupiającą się na tytułowym statku i walce Hana Solo z Imperium Galaktycznym. Gra nie zachwyciła, głównie przez brak płynności rozgrywki i dłużące się poziomy. Tytuł wydany na GameBoya znowu rozczarował, ale posiadacze innych platform (szczególnie PC) nie mogli narzekać - pod koniec roku co miesiąc dostawali produkty najwyższej próby, które do dzisiaj są bardzo cenione, a fani z nadzieją czekają na informacje o kontynuacji uznanych serii, zahibernowanych w 2003 roku.
Wraz z premierą Jedi Academy rozpoczęły się pracę nad modyfikacją Movie Battles, rozbudowującą tryb siege z oryginalnej gry o mapy i misje nawiązujące do wszystkich filmów z Sagi. Ostatnia część Jedi Knight miała dostać również inny mod Knights of the Force. W przeciwieństwie do MB skupiał się on głównie na trybie dla pojedynczego gracza i miał oferować możliwość wzięcia udziału we wszystkich ważnych scenach znanych z filmu. Lucasarts ogłosiło za to prace nad kolejnymi grami - Republic Commando i Battlefrontem.
2004:
Po bardzo mocnym uderzeniu w roku poprzednim, 2004 przyniósł zmniejszenie ilości tytułów. Lucasarts zbierał siły na premierę Zemsty Sithów, wydając jedynie trzy pełnoprawne tytuły i jeden dodatek. Wydarzeniem numer jeden w roku poprzedzającym premierę Epizodu 3 było bez wątpienia wydanie Starej Trylogii w wersji cyfrowej, na płytach DVD.
Wraz z filmami do sklepów trafiła gra Battlefront. Wzorowana na serii Battlefield miała umożliwić graczom wzięcie udziału w największych bitwach ze świata Gwiezdnych Wojen, zarówno w trybie singleplayer, jak i podczas potyczek sieciowych. Odpowiedzialne za produkcję było studio Pandemic, które dwa lata wcześniej stworzyło grę The Clone Wars. Battlefront dzielił z nią silnik graficzny i pojawił się na PC, PlayStation 2 oraz Xboxie. Gra skupiała się na dwóch konfliktach: Galaktycznej Wojnie Domowej i Wojnach Klonów, oferując kilkanaście map, na których mogły toczyć się boje (były to głównie lokacje znane z filmów, takie jak Hoth, czy Endor, chociaż pojawiła się jedna planeta znana wyłącznie z Expanded Universe - Rhen Var). Gra zebrała bardzo przychylne recenzje, zarówno od prasy, jak i graczy. Fani dodatkowo docenili możliwość wzięcia udziału w bitwach które wiele razy oglądali w kinie i na kasetach, a także bardzo dobrze oddany klimat Gwiezdnych Wojen. Niestety fakt, że gra musiała ukazać się wraz z filmami na DVD sprawił, że twórcy nie dostali dostatecznie dużo czasu na dopracowanie swojego produktu. Zaowocowało to dużą ilością błędów w samej rozgrywce, zawodną wyszukiwarką serwerów i problemami z płynnością gry sieciowej, co po kilku miesiącach naprawione zostało patchami. Również brak Linuxowego serwera znacznie ograniczył możliwości rozwoju sceny sieciowej, ponieważ większość serwerowni opiera się wyłącznie o tą platformę. W Polsce dodatkowo miała miejsce spora wpadka podczas premiery - wydawca (LEM) otrzymał złe CD-keye, przez co nie można było zainstalować gry. Dopiero po kilku dniach sprzedawcy otrzymali poprawne kody, które następnie przekazali osobom, które kupiły grę zaraz po premierze. Co prawda błędne kody dostarczyło Activision (wydawca europejski), ale LEM wykazał się sporą niedbałością, nie sprawdzając odpowiednio ich poprawności.
Grą bardziej bezpośrednio nawiązującą do Starej Trylogii było Trilogy: Apprentice of the Force, wydane na GameBoy Advance. Tworzeniem gry zajął się Ubisoft, co zaowocowało wyższym poziomem produkcji, niż w przypadku prób THQ z poprzednich lat. Była to najlepsza gra Star Wars na tą przenośną konsolę, jednak pomimo tego jej oceny wahały się w granicach 60%. Znowu głównym zarzutem były zbyt długie, monotonne poziomy, przez co gra dosyć szybko stawała się nudna.
W grudniu ukazała się kontynuacja Knights of the Old Republic i podtytule The Sith Lords. Część druga przyniosła zmianę developera: BioWare, które zajęło się produkcją gier nie opartych o licencjonowanie uniwersa, przekazało pałeczkę firmie Obsidian. Gra przedstawiała losy Wygnańca Jedi i miała miejsce pięć lat po wydarzeniach z prequela. Opierała się o ten sam silnik graficzny co "jedynka", który został jednak poddany pewnym usprawnieniom. Zaowocowało to nowymi stylami walki, większą ilością animacji, czy dostosowaniem interfejsu do wysokich rozdzielczości. Niestety, w przypadku KotoR II miała miejsce taka sama sytuacja jak z Battlefrontem. Bardzo napięty harmonogram produkcji spowodował, że twórcom nie udało się spełnić wszystkich założeń produkcyjnych (a i tak w 2004 zdążono wyłącznie z wersją na konsolę Xbox na rynek amerykański). Z gry usunięta została jedna, początkowo planowana planeta, fabryka droidów HK oraz niektóre lokacje z innych światów. W wielu aspektach gry widać było oznaki braku dopracowania, jak w przypadku muzyki nagranej w standardzie mono, czy filmów w bardzo niskiej rozdzielczości. Najbardziej rzucającym się w oczy efektem niedostatecznej ilości czasu okazało się jednak zakończenie gry, w którym wiele wątków zostało pourywanych. Kwestię dźwiękowe i błędy techniczne naprawiły patche, jednak zakończenie gry pozostało bez zmian. Było to szczególnie bolesne, ponieważ gracze mieli jeszcze w pamięci niezwykłą końcówkę części pierwszej, a fabuła The Sith Lords posiadała duży potencjał. Pomimo tych niedociągnięć gra zyskała duże uznanie, wciąż zapewniając rozgrywkę na wysokim poziomie, a mroczniejszy charakter i rozbudowane aspekty moralne w rozmowach wielu graczom przypadły do gustu - jednak legendy swojej poprzedniczki gra nie miała możliwości pokonać. Dla Polaków rozczarowaniem był brak pozwolenia na lokalizację gry przez Lucasarts (dlaczego - szczegóły poniżej).
Rosnąca rzesza fanów MMORPG Galaxies oprócz wielu poprawek (między innymi po wielu głosach krytyki sprawiono, że umiejętności rycerza Jedi były łatwiejsze do osiągnięcia) i małych rozszerzeń realizowanych w postaci patchów, doczekała się pierwszego dużego dodatku - Jump to Lightspeed. Wprowadzał on do gry przestrzeń kosmiczną i wiele możliwości związanych z posiadaniem własnych statków przez graczy (od myśliwców po ogromne, luksusowe jachty), co spotkało się z bardzo dużym uznaniem graczy, a walki kosmiczne cieszyły się dużą popularnością. Dla wielu osób końcówka roku 2004 była najlepszym okresem w historii Galaxies.
Kilka miesięcy po premierze Pandemic wydał zestaw narzędzi do modyfikowania ich najnowszej gry - Battlefronta. Zaowocowało to wieloma nowymi mapami, niekiedy prezentującymi poziom nie odbiegający od produktów twórców gry. Dla graczy w Polsce przełomową chwilą była deklaracja, że Knigths of the Old Republic na PC będzie pierwszą grą Star Wars w naszym kraju, która otrzyma polską wersję językową. W ogromnym projekcie lokalizacyjnym wzięli udział sami fani, co ograniczyło występowanie nieścisłości związanych z Gwiezdno-Wojenną nomenklaturą. Spolonizowana gra pojawiła się w sklepach kilka miesięcy po wersji oryginalnej, a w internecie udostępniony został patch dodający nasz język do gry. Niestety ten sukces nie doczekał się szybko kontynuacji, przez co kolejne gry Star Wars (w tym drugą część KotORa) wydawane były wyłącznie w wersji angielskiej.
2005:
Był to rok bardzo długo wyczekiwany przez wszystkich fanów Star Wars. Zbliżająca się premiera Zemsty Sithów spowodowała, że zainteresowanie Gwiezdnymi Wojnami osiągnęło zenit. Fani w oczekiwaniu na film nie mogli narzekać - rynek został jak zwykle zalany towarami związanymi z Sagą, wśród których nie mogło zabraknąć gier.
Już w lutym Knights of the Old Republic II The Sith Lords zawitało w końcu do Europy, a także doczekało się wersji na komputery osobiste. Nie doczekało się za to oficjalnej wersji polskiej, co było decyzją niezależną od firmy LEM.
Niespełna miesiąc mieli gracze na przejście zagłebianie się w świat Starej Republiki, ponieważ w pierwszych dniach marca na rynku zadebiutował kolejny tytuł - Republic Commando. Gra była taktycznym shooterem, traktującym o czteroosobowej grupie komandosów Republiki. Wcielając się w dowódcę drużyny, gracze mogli wziąć udział w trzech misjach: na Geonosis, opuszczonym okręcie Republiki i Kashyyyk. Gra została bardzo dobrze przyjęta, głównie przez pokazanie wojny z perspektywy żołnierza, dostającego rozkazy, których nie może kwestionować, a nie generała armii Republiki. Bardzo pozytywnie wypadły również klimatyczne lokacje, sprawne sterowanie drużyną i dynamiczna akcja. O wysoki poziom oprawy graficznej dbał Unreal Engine. Głównym zarzutem prasy i graczy była długość kampanii, która starczała na około 10 godzin (należy pamiętać, że w tamtych czasach tryb dla pojedynczego gracza stanowił istotniejszy element gier FPP) i niewyróżniający się tryb multiplayer, co przekładało się na małą żywotność tytułu. Gra pojawiła się na PCtach i Xboxie, a developerem było wewnętrzne studio Lucasarts (była to pierwsza od dłuższego czasu gra Star Wars, za której stworzenie nie odpowiadała niezależna firma otrzymująca od LA licencję).
Wielką niespodzianką okazała się wydana w kwietniu gra Lego Star Wars: The Video Game, przenosząca akcję filmów Nowej Trylogii w świat popularnych klocków Lego. Tytuł ten jako pierwszy zdradzał pełną fabułę Zemsty Sithów, w czym niektórzy dopatrywali się jego sukcesu. Jednak nie można było nie zauważyć przyjemnej dla oka grafiki, humoru, wciągającego trybu kooperacji i bardzo wysokiej grywalności, co przyciągnęło przed konsole (GameBoy Advance, GameCube, PlayStation 2, Xbox) i komputery osobiste nie tylko młodych graczy. Bardzo dobra sprzedaż spowodowała, że klocki Lego na stałe wkroczyły do świata gier, nie ograniczając się wyłącznie do Gwiezdnych Wojen.
W przypadku Epizodu 3 nie powtórzyła się sytuacja sprzed trzech lat i film otrzymał grę bezpośrednio na nim bazującą. Episode III: Revenge of the Sith (video game) wydana została na dwa tygodnie przed filmową Zemstą Sithów (05.05.05) na PlayStation 2, Xboxa i konsole przenośne: GameBoy Advance i Dual Screen. Wersja na GameCube'a, pierwotnie planowana, została ostatecznie skasowana bez oficjalnie ogłoszonego powodu tej decyzji. Gra nastawiona była na akcję z perspektywy trzeciej osoby i wiernie podążała fabułą Zemsty Sithów, zawierając dodatkowo kilkanaście minut materiału filmowego, który można było zobaczyć później w kinie. Aby spełnić zapowiedzi najwierniejszej "symulacji" Jedi, do tworzenia gry zaangażowano Nicka Gillarda, odpowiedzialnego za choreografię walk na miecze w całej Nowej Trylogii, jak również Haydena Christensena. Niestety, tak jak w przypadku większości gier na podstawie filmów i tym razem nie powstał produkt wybitny. Gra oferowała widowiskowy model walki i dobrze oddawała klimat filmu, ale krótka kampania, brak trybu sieciowego i słaba grafika sprawiły, że oceny w graniach 60% przeważały w recenzjach tego tytułu.
W tym samym dniu na rynku debiutował drugi dodatek do Galaxies, o podtytule Episode III Rage of the Wookiees. Umożliwiał on eksplorację znanej z filmu powierzchni planety Kashyyyk, jak i przestrzeni kosmicznej wokół ojczystego świata Wookiech. Styl planety nieco różnił się od dotychczas obecnych w Galaxies: zamiast ogromnej mapy, którą można było eksplorować dowoli, Kashyyyk podzielony został na kilkanaście mniejszych obszarów. Jego posiadacze mogli też liczyć na wiele przedmiotów związanych z Zemstą Sithów. Tuż przed wydaniem dodatku gra otrzymała pierwsze znaczącą modyfikację samej rozgrywki. Combat Upgrade wprowadzał wiele zmian w mechanice walk w grze i interfejsie. Przybliżał on starcia do stylu oferowanego przez inne gry MMORPG, poprawiał również błędy w zbalansowaniu niektórych klas podczas starć. Wielu graczy negatywnie przyjęło zmiany twierdząc, że były one niepotrzebne i pogorszyły oryginalny, dobrze zaprojektowany model rozgrywki. Media podzielały zdanie środowiska subskrybentów, które po wprowadzeniu poprawki skurczyło się o dużą ilość niezadowolonych graczy. Lucasarts nie przejęło się tym faktem, wydając zbiorczy pakiet zawierający wszystkie dodatki o nazwie The Complete Online Adventures, a w sierpniu zapowiadając kolejny - Trials of Obi-Wan. Pojawił się on w listopadzie, w tym samym dniu do Zemsta Sithów na DVD. Nie było to przypadkowe, ponieważ dodatek wprowadzał dobrze znaną z filmu planetę Mustafar.
Dwa tygodnie później Sony Online Entertainment i Lucasarts wprowadzili drugi patch, w zasadniczy sposób zmieniający rozgrywkę. New Game Enhancements było utrzymywane w tajemnicy przed społecznością do niemal ostatniej chwili. NGE uderzyło w posiadaczy gry jak grom z jasnego nieba. Gra została w znacznym stopniu uproszczona, zlikwidowano zaawansowane tworzenie postaci zmniejszając liczbę profesji do dziewięciu głównych, w tym rycerza Jedi. Cała mechanika wraz z systemem walk również zmieniła się nie do poznania: ograniczono crafting, starcia przypominały słabe gry FPP, a niektóre profesje (Creature Handlers i Bio-Engineers) zniknęły, pozostawiając graczy z pustymi rękami. Również klasa Jedi, kiedyś wymgająca miesięcy gry, stała się dostępna dla każdego już na starcie. Twórcy tłumaczyli, że zmiana była konieczna aby zatrzymać odpływ graczy widoczny w ostatnich miesiącach. Niestety dla wszystkich przeliczyli się. NGE spotkało się z miażdżącą krytyką ze strony mediów (swoją dezaprobatę wyraziły nawet takie gazety jak New York Times czy New York Post), jak i społeczności w grze. Zarzucano znaczne spłycenie bardzo rozbudowanego dotychczas świata gry, a gracze zaczęli żądać powrotu starego systemu. Ich prośby nie zostały wysłuchane, a SOE bagatelizowało całą sprawę twierdząc, że nie wszyscy są dostatecznie otwarci na zmiany. Zaowocowało to masowym odpływem mieszańców Odległej Galaktyki i anulowaniem subskrypcji. Osady, dotychczas tętniące życiem z dnia na dzień zmieniały się w miasta duchów, a Sony Online Entertainment musiało ulec naciskom sfrustrowanej społeczności i zgodzić się na zwroty pieniędzy za wydany tydzień przed zmianami dodatek Trials of Obi-Wan. Chociaż autorzy oficjalnie nie ogłosili znacznego zmniejszenia liczby graczy, szacowano, że w niedługo po NGE z gry odeszło kilkadziesiąt tysięcy osób. Po pewnym czasie autorzy zaczęli przyznawać, że wprowadzenie tak radykalnych zmian bez konsultacji z graczami było błędem, ale na naprawienie go było już za późno.
W o wiele lepszych nastrojach byli pod koniec roku fani sieciowych strzelanin, ponieważ Battlefront 2 pojawił się na rynku w wersjach na PC, PlayStation 2 i Xboxa. Gra, zgodnie z zapowiedziami twórców wprowadziła szereg nowych możliwości, z grywalnymi bohaterami i bitwami kosmicznymi na czele. Pojawiło się wiele nowych map, głównie pochodzących z Epizodu 3, a także nowe tryby rozgrywki. Niestety nie poprawiono w dostatecznym stopniu bolączek pierwszej części. Sztuczna inteligencja przeciwników wciąż stała na bardzo niskim poziomie, a w trybie multiplayer zaraz po premierze gry występowały spore problemy z płynnością połączenia (naprawione zostało to patchem). Także niektóre nowe elementy nie sprostały oczekiwaniom graczy. Tyczyło się to głównie bitew kosmicznych,których wykonanie nie było najwyższych lotów. Niestety powtórzyła się sytuacja z pierwszej części i dedykowany serwer na Linuxa nie powstał. Mimo wszystko gra cieszyła się bardzo dużą popularnością, a duża grywalność sprawiła, że oceny wystawiane grze były wysokie (około 85%).
Rok 2005 był bardzo owocny dla posiadaczy telefonów komórkowych. Na te urządzenia trafiło aż dwanaście gier: Battlefront Mobile, Battle For The Republic, Grievous Getaway, The Battle Above Coruscant, Episode III: Revenge of the Sith, Republic Commando: Order 66, Lightsaber Combat, Trivia, Ask Yoda, Jedi Arena, Puzzle Blaster oraz Jedi Assassin.
Chociaż od razu po premierze Battlefronta, Pandemic zabrało się za prace nad drugą częścią, nie został on zapomniany. Na początku roku opublikowano patch (1.2) poprawiający wiele błędów w rozgrywce i dodający nową mapę - pałac Jabby. Planowany patch 1.3, którego ukazała się beta, nigdy nie doczekał się wersji finalnej. Społeczność graczy nie mogła pogodzić się z okrojeniem fabuły drugiej części KotORa i rozpoczęła prace nad modyfikacją przywracającą poukrywane w kodzie gry, wyłączone z finalnej wersji elementy. Pracę podjęło kilka grup modderów, ale do dzisiaj nie zostały one ukończone. Fani w Polsce zamiast za poprawienie, zabrali się za spolszczenie gry. Zaraz po premierze drugiej części pojawiły się plotki o kontynuacji serii o Rycerzach Starej Republiki. Niektóre tropy wskazywały, że prace nad grą faktycznie przez pewien czas trwały, ale z niewiadomych przyczyn zostały przerwane i seria Knights of the Old Republic do dzisiaj liczy tylko dwie części. Plotkowano również na temat kontynuacji gry Republic Commando, która miała opowiadać o elitarnych żołnierzach, ale w służbie Imperium. Podobnie jak w przypadku KotORa, doniesienia te nie miały wiele wspólnego z rzeczywistością. Po kilku latach Gwiezdne Wojny miały ponownie wkroczyć na grunt strategii czasu rzeczywistego. Empire at War miało pojawić się na początku 2006 roku, a za jego produkcję odpowiedzialna była uznana na rynku firma Petroglyph. Akcja miała dziać się w czasach Galaktycznej Wojny Domowej, a LEM poinformowało, że gra zostanie wydana w pełnej polskiej wersji językowej, obejmującej również głosy postaci, co spotkało się z obawami fanów. Tuż przed premierą Zemsty Sithów do sklepów powróciły bardzo trudno dostępne w tamtym okresie dwie ostatnie gry z serii Jedi Knight.
2006:
Filmowa Saga została zakończona, a szum wokół Gwiezdnych Wojen zaczął regularnie maleć. Widać to było w zmniejszonej częstotliwości pojawiania się nowych produktów z logo Star Wars - również gier. Zaowocowało to jedynie trzema pełnoprawnymi tytułami, które pojawiły się na rynku w tym roku.
Pierwszym z nich był wydany na PC, mocno wyczekiwany RTS - Empire at War. Gra oferowała możliwość stanięcia po jednej ze stron w Galaktycznej Wojnie Domowej i dowodzenia oddziałami na lądzie, jak i w powietrzu. Do dyspozycji graczy oddano również mapę strategiczną obejmującą wiele planet Galaktyki i tryb multiplayer, pozwalający toczyć bitwy w maksimum osiem osób. Dwie kampanie skupiały się na wydarzeniach poprzedzających bitwę o Yavin i zawierały wiele nawiązań do przyszłych-filmowych wydarzeń. Specjalnie na potrzeby gry muzykę skomponował Frank Klepacki. Po premierze gra spotkała się z ciepłym przyjęciem wśród graczy i recenzentów. Wielu jednak wytykało jej zbyt uproszczoną rozgrywkę i elementy strategiczne, co sprawiało, że po dosyć krótkim czasie bitwy stawały się przewidywalne i schematyczne. Do gry przyciągała bardzo ładna grafika, która cieszyła oko głównie podczas starć kosmicznych. Dużym problemem gry były błędy techniczne. W trybie sieciowym problemy z połączeniem i lagi były na porządku dziennym, niekiedy całkowicie uniemożliwiając zabawę z innymi graczami. Petroglyph wypuściło w krótkim czasie serię łatek, które poprawiały balans i błędy techniczne. Niestety, usuwając jedne, tworzyły inne - niektóre niepoprawione do dzisiaj. Również gra w sieci daleka jest od ideału nawet obecnie - pierwotne bolączki zostały tylko lekko poprawione, a nie usunięte. W Polsce spore kontrowersje wywołała lokalizacja. Głosy w rodzimym języku nagrane zostały poprawnie, ale wiele osób nie mogło przełknąć Vadera, czy Imperatora mówiących po Polsku.
Pół roku po wydaniu "podstawki", na rynku zadebiutował dodatek do gry. Forces of Corruption wprowadzało do konfliktu nową frakcję - przestępcze imperium Tybera Zanna. Bohater ten, obok Ahsoki Tano śmiało mógł otrzymać tytuł największego intruza w Expanded Universe. Wydarzenia w grze nijak miały się do informacji z innych źródeł dotyczących tego okresu, co spotkało się z dezaprobatą Gwiezdno-Wojennych ortodoksów. Kampania przedstawiała dążenia Zanna do zdobycia coraz większej władzy w Galaktyce i obejmowała wydarzenia mające miejsce tuż po bitwie o Yavin. Jego Konsorcjum otrzymało potężne jednostki naziemne i kosmiczne, posiadające szereg unikalnych zdolności. Ucierpiał na tym balans rozgrywki, a szczególnie widoczne było to w trybie sieciowym, gdzie w pojedynkach na nową stronę konfliktu nie było mocnych. Rebelia i Imperium otrzymały kilka nowych jednostek i bohaterów. Poprawiono również kilka błędów w rozgrywce i usprawniono niektóre aspekty (np. możliwość naprawy jednostek, czy ręcznego rozmieszczania struktur naziemnych). Zmiany jednak nie były duże i wiele osób uznało je za niewystarczające jak na pełnoprawny dodatek. Niestety pozostały stare błędy, głównie w trybie sieciowym. Oceny jednak utrzymywały się w okolicach 70%.
Zachęcone sukcesem pierwszej części, studio Traveller's Tales wypuściło grę Lego Star Wars II: The Original Trilogy. Twórcy dobrze wykorzystali czas i pomimo tego samego silnika graficznego gra wprowadziła bardzo wiele ulepszeń i pozbyła się większości błędów wytykanych przez graczy. Znacznej poprawie uległa praca kamery, która szwankowała głównie w trybie kooperacji. Znacznie większy udział miały misje, w których kierować można było pojazdami, a możliwość customizacji wprowadziła powiew świeżości do rozgrywki. Podobnie jak w pierwszej części w grze znalazło się bardzo dużo humoru, a grywalność stała na wysokim poziomie. Tytuł wydany został na PC oraz konsole: PlayStation 2, Xbox, Xbox 360, GameCube, PlayStation Portable, Gameboy Advance i Dual Screen. Wersje na "duże" platformy zostały bardzo wysoko ocenione, co zaowocowało wieloma nominacjami i tytułami w plebiscytach na najlepsze gry minionego roku. Niestety wersje na przenośne konsole firmy Nintendo nie zostały należycie dopracowane i w ich przypadku noty były znacznie niższe.
Dual Screen otrzymał szansę na rehabilitację, ponieważ w grudniu na niego i PlayStation Portable trafiła gra Lethal Alliance. Wyprodukowany przez Ubisoft tytuł dawał możliwość wcielenia się w Riannę Saren, najemniczkę, której zadaniem było wykradzenie planów pierwszej Gwiazdy Śmierci. Jako, że główna bohaterka nie była wrażliwa na Moc, gra koncentrowała się na strzelaniu i misjach "skradanych". Gameplay różnił się na obu platformach, przez znaczne rozbieżności z możliwościach sprzętu.
Przed świętami Bożego Narodzenia na rynku pojawiło się zbiorcze wydanie gier z uniwersum Star Wars. The Best of PC. W jego skład wchodziły: Battlefront, Republic Commando, Knights of the Old Republic, Empire at War, Jedi Outcast oraz 14 trial do Galaxies. Chociaż było to limitowane wydanie, do dzisiaj nie ma problemu z jego kupnem.
Rok 2006 przyniósł wiele plotek. Głównie dotyczyły one kontynuacji serii Battlefront i Knights of the Old Republic. Spekulowano, że prace nad kolejnymi częściami zostaną niedługo ujawnione. Jak się później okazało serie te nie zostały definitywnie zakończone, ale bezpośrednie kontynuacje się nie ukazały. Pojawiały się również doniesienia o nowej grze, w której głównym bohaterem byłby Darth Vader. Lucasarts opublikowało również serię grafik koncepcyjnych, które miały pochodzić z ich niezapowiedzianej gry. Jak się później okazało, dotyczyły one The Force Unleashed. Battlefront 2 otrzymał dodatkowe mapy (znane wszystkim z pierwszej części Bespin i Rhen Var) i bohaterów, jednak ograniczyły się one do wersji na konsolę Xbox. Twórcy Empire at War niedługo po premierze gry wypuścili narzędzia, pozwalające wszystkich chętnym tworzenie nowych map do gry. Sony Online Entertainment również nie próżnowało, próbując poprawić beznadziejną sytuację, która nastała po wprowadzeniu NGE do Galaxies. Wiele rzeczy zostało poprawionych, ale nie zatrzymało to odpływu graczy w kierunku innych gier MMO. Próbą zachęcenia nowych osób do wkroczenia świat gry było The Complete Online Adventures, zawierające wszystkie dotychczas wydane rozszerzenia i wiele unikalnych materiałów dotyczących gry.
Czy The Force Unleashed II jako nowa gra SW to dla Ciebie rozczarowanie ?
xFire (2)
The Force Unleashed 2 (100)
W co teraz gracie ? (95)
Left 4 Dead 2 (5)
Fallout: New Vegas (7)
S3 zwane Settlerką (65)
Clone Wars: Adventure (10)
Wasze pierwsze gry (26)
Darth Malgus (10)
















